Kiedy nieświadomie zmieniasz wszystko

Miłość, ale nie ta, o której myślisz

Urszula Jaksik prezentuje czytelnikom swoją najnowszą powieść obyczajowo-romantyczną “Licząc gwiazdy” (https://www.taniaksiazka.pl/liczac-gwiazdy-urszula-jaksik-p-1408318.html). Tym razem zabierzemy się z główną bohaterką na Islandię, gdzie oddamy się beztroskim obserwacjom nieba, przy okazji układając w głowie to, na co nigdy nie miała czasu. Decyzje, które podejmie, okażą się brzemienne w skutkach nie tylko dla niej, ale dla całego jej otoczenia.

Magda spędzi na Islandii tylko kilka tygodni. Pojedzie tam za pracą i zabierze ze sobą syna. Mentalność wyspiarzy, ich serdeczność i podejście do życia spodobają jej się, do tego stopnia, że trochę pozazdrości im tego, że nie przejmują się byle czym i na zapas. Wieczorami próbuje zrobić to sama, siedząc na klifie lub patrząc się w niebo. Oddycha, czasami zamyka oczy i dywaguje w ciszy. Do Polski wraca oczyszczona, jakby pozbyła się niepotrzebnego bagażu, chętna do zmian i nastawiona pozytywnie do planów, które rodziły się w jej głowie. Od razu napotka mentalny i uczuciowy beton w postaci swojego małżonka.

Jest więcej rzeczy, o których trzeba było myśleć

Magda zauważa, że jej powrót nie nastraja Konrada pozytywnie. Widzi, że wypracował sobie nawyki, których nie miał wcześniej i żaden z nich nie będzie uwzględniał ani jej obecności, a ni partycypacji. Załamana dochodzi do wniosku, że nawet za nią nie tęsknił, nie kocha jej już i są razem wyłącznie z przyzwyczajenia. To burzy jej dopiero co poukładany świat. Wie, że będzie musiała zadecydować, czy tkwić w bezsensownym, ale w miarę stabilnym związku, czy jednak odejść. Waha się i nie potrafi odpowiedzieć od razu. Szczęśliwie los przyjdzie jej z pomocą.

Wspomniany los ześle jej Michała, kolegę, z którym kumpluje się od wieków. To dzięki niemu bardzo szybko zauważy, że to, co dzieje się obecnie w jej domu, działo się już od wielu miesięcy, a nawet lat. Wypieranie tego nie ma sensu, trzeba będzie to wreszcie ukrócić. Między Magdą a Michałem, bardzo nieśmiali, rodzi się uczucie. Oboje są po przejściach, bardzo wrażliwi i podatni na zranienie. Decydują się jednak dać sobie szansę, bo nie bez powodu znaleźli się właśnie teraz na rozdrożach. Wierząc w przeznaczenie rozpoczynają swoją przygodę, której z początku nie są pewni. Wiedzą, że decyzja może się wydawać z zewnątrz zbyt pochopna, jednak oboje mają dosyć życia dla innych. Chcieliby też mieć coś i kogoś dla siebie. Rozumieją się, kochają, chcą, okazują czułość. Czy można tak naprawdę oczekiwać czegoś więcej?

Zima zdjęcie utworzone przez svetlanasokolova z pl.freepik.com

Z rodziną najlepiej na zdjęciu czyli “Zanim zamkniemy drzwi” Elżbieta Jodko – Kula

Literatura obyczajowa w polskim wydaniu nigdy nie była mi najbliższa. Oczywiście nie dlatego, że w jakiś sposób gardzę książkami po polsku. Wręcz przeciwnie, szanuje je, ale nigdy nie znalazłam po prostu nic dla siebie w tym gatunku. Ostatnio jednak sięgnęłam po powieść Zanim zamkniemy drzwi – TaniaKsiążka autorstwa Elżbiety Jodko – Kula i oniemiałam. Muszę przyznać, że już dawno nie czytałam tak dobrze napisanej powieści psychologiczno – obyczajowej. Książka okazała się tak dobra, że przeczytałam ją niemal w jeden wieczór, ale o jej treści zdarza mi się rozmyślać nawet do dziś.

 Kto się czubi, ten się lubi?

Głównymi bohaterami książki są dwie pary. Pierwszą parą jest Olga i Karol, którzy są małżeństwem. Natomiast ta druga para to Marta oraz jej mąż Maciek. Marta jest córką Olgi i Karola. Mam nadzieję, że wyjaśniłam dokładnie, kto jest kim. Olga to kobieta surowa i uparta. Nie ma najlepszych relacji ani z mężem, ani z córką. Olga i Karol żyją razem, ale jakby osobno. Co więcej, kobieta ma też kiepskie stosunki z córką, która ewidentnie bardziej ceni sobie czas z ojcem. Jej córka również nie żyje w udanym związku. Jej relacje z mężem także pozostawiają wiele do życzenia. Czy w końcu coś wydarzy się w tej rodzinie takiego, że zaczną inaczej na siebie patrzeć? Czy relacje można jeszcze uratować? Nie chcę zdradzać dalszej fabuły książki, dlatego zachęcam każdego do sięgnięcia po powieść, bo naprawdę warto.

Czy warto ratować małżeństwo za wszelką cenę?

Autorka daje nam książkę o prawdziwym, zwyczajnym i codziennym życiu. To nie jest opowieść o wymyślonych sytuacjach. To wszystko dzieje się każdego dnia w wielu polskich domach. Oczywiście, powieść momentami jest przerysowana, bo taka być musi. Jednak takie uwypuklanie problemów daje szanse na to, aby je lepiej dostrzec i bardziej się im przyjrzeć, a może i dzięki temu znaleźć na nie rozwiązanie.

To, co najlepiej widać w tej książce to emocje. Emocje są wszędzie, wypływają z niemal każdej strony tej powieści. Główni bohaterowie wykreowani są bardzo pieczołowicie, z dokładnością w każdym calu. Są to bardzo prawdziwe postaci, pełne przeróżnych cech charakteru. Są po prostu naturalne, takie z krwi i kości. Bohaterów można lubić bądź nie, ale z pewnością nie można o nich powiedzieć, że są nijacy i obojętni. Myślę, że w każdym bohaterze czytelnik może znaleźć cząstkę siebie.

Fabuła książki jest spójna i logiczna, a język, w jakim została napisana, jest zrozumiały i prosty. Akcja toczy się w książce nieśpiesznie, ale wbrew pozorom wiele się w niej dzieje. Zachęcam każdego do sięgnięcia po tę powieść. Być może uda się nam zapobiec pewnym problemom w naszych rodzinach.

Zima zdjęcie utworzone przez svetlanasokolova z pl.freepik.com